Mercedes SL500 R129

Tym razem jeden z użytkowników naszego newslettera kupił Mercedesa R129 SL500… poniżej znajduję się krótka relacja od Bartka, który pojechał obejrzeć samochód fachowym okiem.

„Pamiętacie ostatni wypad po R129? Zakończył się niepowodzeniem, ale nie odpuściliśmy… Tym razem koła powiozły nas do Konina. Droga była dllluga bo zapomniałem, że dzień wcześniej na tej trasie wylała się ciężarówka z… czekoladą, zdarza się 😉 Ekipa w dalszym ciągu sprzątała z barierek pozostałości po mlecznym Wedlu. Do rzeczy!

MB SL 500 R129 z 1992r okazał się naprawdę fajnym egzemplarzem za rozsądną kasę. Auto przyjechało do kraju w 2006r z Austrii i od tej pory, przez 12 lat, było w rękach jednej osoby, która z każdą „dolegliwością” i sprawami serwisowymi jechała do ASO – pełna historia dostępna w MB. Auto posiada na sobie drugi lakier, a gdzieniegdzie jest i pierwszy! Zdarzają się też ślady szpachlu, mieszczące się w granicach 350 mikronów, tak więc Gites! Podłoga bagażnika prosta, podłużnice proste – w oryginalnym lakierze. Dach składa się bardzo sprawnie, szybko, bez niepożądanych zacięć, lecz wymaga renowacji (wymiana szybki).

Samochód jest kompletny, nie zniszczony, z działającą uwaga… klimatyzacją. Trzeba go doprowadzić kosmetycznie do stanu, którym będzie uwodzić swym blaskiem inne auta na ulicach, mówię tu m.in. o pełnej polerce i malowaniu zderzaka przedniego, z którego odchodzi lakier bezbarwny. Auto stoi na 18 calowych BRABUS-ach , które też wymagają odświeżenia.

Podsumowując: czasami trzeba pojeździć, żeby trafił się ciekawy egzemplarz. Po ten naprawdę warto było się przejechać.”

Pozdro od zDzisiowej ekipy!