Podsumowanie pierwszych 3 lat funkcjonowania zDzisia.

“Dziś są 3 urodziny zDzisia. To podobno dobry czas na podsumowania …może nawet rachunek sumienia. Będzie trochę osobiście, trochę gorzko i pewnie długo.

Będąc nastolatkiem dostałem coś w spadku (dosłownie). To coś pozwoliło mi skończyć studia (z wykształcenia jestem muzykiem) i przeżyć ten czas bez finansowych zmartwień. Po kilku latach zachciało mi się jednak czegoś więcej. Czułem, że mam nieograniczone pokłady energii do pracy, szczególnie takiej, którą mógłbym wnieść coś „dobrego” w życie innych ludzi i… że jeśli jej nie zużyje, to zwariuję. Bez wdawania się w szczegóły – po kilku latach powiedziałem sobie „a huj, raz się żyje”. Spieniężyłem, więc cały spadek zasilając jednocześnie swoje konto osobiste sporą ilością gotówki. 

Pieniądze to niewątpliwie ważna część naszego życia. Jedni gonią za nimi nie znając umiaru, chcąc więcej i więcej inni walczą o przetrwanie, jeszcze inni, równolegle umierają z głodu.

To nim właśnie zawdzięczamy równie powszechny co głupi, zwrot „nie mam czasu” – najmocniej krzywdzący, gdy słyszymy go z ust najbliższych. 

W moim przypadku pełne konto okazało się być dosłownie przygniatające, ponieważ nagle moim oczom ukazały się artykuły mówiące o tym, że bank może zamknąć konto bez wyjaśnień, że komornik… że inflacja złotego – ciężko było zasnąć. Przypomniałem sobie więc szybko o takim słowie jak dywersyfikacja i zgodnie z tą myślą, część pieniędzy postanowiłem ulokować w klasykach. 

No tak… w klasykach, ale co zrobić, żeby się nie naciąć? Co zrobić, żeby kupić dobrze? Jak wybrać samochód, który nie okaże po czasie bublem? (byłem wtedy młodym muzykiem, który nigdy w życiu nie wymienił koła w samochodzie)

Zacząłem wgryzać się w ogłoszenia, znajdować sposoby, dopracowywać ergonomię. Szło mi to na tyle dobrze, że rodzynki, które wpadły mi w oko (a po które sam nie jechałem) wysyłałem znajomym – te maile na samym początku miały tytuł „z dziś”, ponieważ zawierały aukcje, które akurat tego dnia wpadły mi w monitor. Resztę historii raczej znacie – później powstało zdzis.com etc. Ja zainwestowałem część pieniędzy w samochody a raporty ewoluowały wielokrotnie by uzyskać aktualną formę. Dziś, niektórzy zDzisiowcy mają po kilkadziesiąt samochodów.

Wymyśliłem sobie, że przecież chętnych na informacje zawarte w raportach znajdzie się całe mnóstwo… że jak rynek (czyli m.in. Ty) usłyszysz o czymś takim jak mój raport, to dotarcie do wszystkich polaków zajmie mi kilka dni… że zaraz uda mi się na tym zarobić, a pieniądze zainwestuję w dalszy rozwój strony… że będę otwierał nowe działy (z meblami, z rowerami, ze zwierzętami ze schronisk, z nieruchomościami…), że przeszczepię ten mechanizm do innych krajów. Że zDziś będzie jak TURBO dla rynku wtórnego… że może uda mi się choć trochę przyhamować galopującą kulturę wszechogarniających nowości… że może dzięki temu skłonię ludzi do refleksji… że uratuję świat przed zagładą. Wyobrażacie to sobie?! Mieć 2? lat, mieć tyle gotówki i pomysł… 

To było kilka lat, na porządnym haju! Pracowałem ciągle, nawet śpiąc, a odpoczywałem tylko po to, by pracować efektywniej. Moją pierwszą i jak dotąd jedyną zasadą jaka przyświecała mi podczas pracy to: “przede wszystkim dobrze się bawić” – każdy kto zna mnie osobiście z dużą dozą pewności potwierdzi, że tak właśnie było. 

Jedni mówili: “uda Ci się”, a inni, że „wszystko fajnie, ale nie w Polsce, bo to kraj betonów.” Jedni mówili, że się uda a inni, że to co planuję zrobić jest “nie możliwe”, albo „arcytrudne”. Im więcej osób mówiło, że „niemożliwe” tym większą satysfakcje odczuwałem. 

Dziś mijają 3 lata i oto co udało się osiągnąć: 

  • same tylko raporty dorobiły się odwiedzin ~80K użytkowników, z czego 69K w roku 2019. 
  • pisali o zDzisiu w różnych gazetach, porównując go do aktualnych krezusów rynku klasyków, często jako ciekawą/lepszą alternatywę.
  • nasze raporty były częstym bywalcem wykopu (wielkie pozdro dla Mirków i Mirabelek!!!)
  • w 2017 i 2018 udało mi się wystawić na targach Retro Motor Show. W 18 roku mieliśmy aż 4 stoiska ze zDzisiowozami.
  • jeden z naszych, dorobił się kolekcji Saabów, w której brakuje tylko Ursaaba…
  • zacząłem pisać scenariusze i kręcić odcinki na YT (do tej pory opublikowaliśmy 2 a kolejne 3 będziemy publikować zaraz.)
  • wycelowano w moim kierunku mnóstwo uśmiechów, z których do dziś czerpię energię.

Wierzcie mi lub nie, ale za każdym z tych sukcesów stoi dziesięć porażek. Zdradzę Wam też ile udało mi się na tym wszystkim zarobić, raporty przecież przez jakiś czas były płatne, poza tym istnieje cała masa magicznych sposobów na zarabianie – tak jak to wszyscy wszędzie trąbią. W moim przypadku, od początku istnienia tego pomysłu mówimy o kwocie ~1500zł. I nie jest to kwota po odliczeniu jakichkolwiek kosztów… (tak, to jest moment na śmiech lub płacz, jak kto woli – tyle zarobił zDziś przez pierwsze 3 lata swojego funkcjonowania). Nikt mnie nigdy nie uczył jak wydawać pieniądze, jak inwestować jak negocjować. W moim najbliższym otoczeniu przez zdecydowaną większość czasu, nie było osób, które kiedykolwiek robiłyby którąkolwiek z ww. rzeczy. Wszystkiego uczę się sam.

Jest jeszcze bardzo ważna kwestia, której do tej pory nie poruszyłem – ludzie. Ja nie znam się na regulaminach, nie jestem biznesmenem, nie umiem: pisać stron internetowych, programować baz danych, przykręcać i odkręcać śróbek w samochodach, czy nawet prosto trzymać kamery… Za tym wszystkim stoi zespół najpiękniejszych osób świata, które pomagają mi nawet, gdy nie mam im już czym płacić. Bez nich, na pewno nie dałbym rady. 

Pomału zbliżamy się do sedna. Dziś rozpoczyna się czwarty rok funkcjonowania zDzisia a ja obiecałem sobie, że nie odpuszczę, póki nie wyciągnę ostatniego asa z rękawa. Dlaczego w ogóle musiałem sobie coś takie obiecywać? Proste jak drut – po targach w 2018 skończyły mi się pieniądze… (zostało mi kilka samochodów, które częściowo nawet próbuję sprzedać, ale nimi ciężko płaci się komuś za świetnie wykonaną robotę, albo czynsz) …dodam jeszcze, że to nie jest tak rzuciłem normalną pracę… nie rzuciłem, przez ten cały czas napier***m w szkole na prawie 2 etaty 😛 To co z tym sednem i ostatnim asem z rekawa?

Sednem jest fakt, że jeśli mi nie pomożesz to ten rok będzie prawdopodobnie ostatnim. W naszym świecie nie da się funkcjonować bez pieniędzy… Niedługo wrócę do pisania raportów (będzie to jubileuszowy nr 400!), mam też dla Was 3 nowe odcinki, które niebawem będą miały swoją premierę. Gdy to nastąpi, znów możliwe będzie płacenie… i każde 10zł zrobi ogromną różnicę …po prostu o tym pamiętaj. zDzisia czeka jeszcze jeden podryg i to o Ciebie zależy czy będzie on ostatnim. 

Nie będziesz chciał wpłacać pieniędzy? Ok, to może chociaż udostępnij post, daj lajka, cokolwiek… zasadź kwiatek na polskiej betonozie.

A co z ostatnim asem z rękawa? Jest nim baza danych, której podobno nie da się zrobić – znajdziesz ją w dziale “analizy rynkowe”.

Całość oparta jest o dane z moich raportów i wynika z tysięcy godzin pracy (wiem, ponieważ mowa tu o pracy, którą wykonałem własnoręcznie). To co zobaczysz pod linkiem to BETA i zawiera jeszcze błędy oraz niedociągnięcia, jest brzydka i znajdziesz w niej tylko markę Saab. Reszta marek zostanie opublikowana oby jak najszybciej (ponad 17.000 samochodów, 1.500 różnych marek i modeli). Jest to prawdopodobnie jedyne interaktywne narzędzie do analizowanie trendów na naszym lokalnym rynku. 

Zapraszam.

Filip Drozdowski.

0 Comments

Add Yours →

Dodaj komentarz