Hamulce.

Jest jesień… 
Jeśli mamy zwykły samochód i chcemy pojeździć nim na torze (no dobra, ale niech to nie będzie Fiat Tipo czy inne tego typu) to przykazanie brzmi, że moc podnosi się ostatnią. Najpierw drobne przeróbki powinny dotyczyć zawieszenia, opon czy choćby hamulców… nitro na końcu 😉
No właśnie hamulców… jeśli świat i nas – ludzi porównać do takiej wyścigówki, można odnieść wrażenie, że przyspiesza ona ostatnio w zupełnie niewiarygodny sposób. Mam na myśli całość Historii do jakiej mamy wgląd – najpierw bardzo długo rozwijaliśmy się jako ludzie pierwotni, później były czasy starożytne, średniowiecze i… więcej grzechów nie pamiętam ;P …oto my: jest 19r XXI wieku i moja Babcia zupełnie nie ogarnia co to internet (czyli znaczna część naszej wspólnej i aktualnej rzeczywistości), ledwo obsługuje najprostszy dostępny telefon a ewentualna rozmowa z Nią o komputerach kwantowych wydaje mi się nieodpowiedzialna. Odnoszę wrażenie że wszystko przypomina taki wykres, który będąc lekko zaokrąglonym aktualnie wznosi się ku górze prawie pionowo (przykład na dole) – rozwój który kiedyś dział się na przestrzeni milionów lat, później tysięcy, dziś dzieli pokolenia.
To co robię (czyli raportowanie rynku wtórnego) ma w tym całym kontekście zadziałać właśnie jak hamulec. I to nie po to, aby być wolniejszym jako całość, tylko po to, aby się nie rozbić 😉

Z tej perspektywy zabawne wydają się mechanizmy, które dotyczą Nas bez względu na czas… jest ich chyba całe mnóstwo, ale wymienię kilka 😉
– kiedyś bezwiednie truliśmy się ołowiem a teraz wygląda na to, że przez ostatnie lata (dekady) względnie bezwiednie truliśmy się plastikiem.
– założę się, że kiełbasa wyborcza z grubsza się nie zmieniła…
– …ah dwa to już “kilka”, …wracam do pisania raportu ;P

wykres liniowy
(taki wykresik widzę jak sobie to wizualizuje- jednostki na obu osiach są przypadkowe, chodzi mi tylko o kształt)

Dodaj komentarz