Jaki wpływ na rynek klasyków mają idioci*?

* w tym konkretnym przykładzie, mam na myśli osoby postępujące w niestandardowy sposób, prawdopodobnie głupi, ale nie koniecznie.

Ano wyjątkowo duży – taki, że mogą wystawić malucha za 200 000 zł, wywołując tym samym (u laików) wrażenie, że taka transakcja faktycznie miała miejsce. Faktem jest, że ktoś kliknął kilka razy w klawiaturę i wstawił sobie malucha na aukcje za 200 000zł – nic ponad to! Jednak, jak różne podobne historie krążące podczas tzw. „small talk’s” przy piątkowym piwie w hałasie – do świadomości społecznej przedrze się to jako echo faktu.

– tej, a słyszałeś, że za malucha ktoś dał dwiściekoła ?!

– ano, kto by pomyślał, że Maluchy tak drożeją ?!

…niczym w głuchym telefonie z dzieciństwa 😉
No, ale podsumowując: to tylko moja obserwacja. Może i kilka wcześniejszych zdań brzmi lekko pejoratywnie, ale dla mnie to dość zabawne… Weźmy jeszcze dla porównania jedną z najważniejszych walut w dziejach – złoto. No i wyobraźmy sobie, że ktoś wpada na pomysł, aby wystawić uncję na allegro za 10x jej rynkowej ceny. Uda mu się ?
A jaki wpływ to będzie miało na realną cenę złota na polskim rynku ? Czy to nie podlegałoby przypadkiem pod jakiś paragraf ? 😉
W przypadku złota niewykluczone, że podlega, ale w przypadku klasyków, rzetelne/sztywne wyceny nie istnieją… więc można robić co się chce.

0 Comments

Add Yours →

Dodaj komentarz